sobota, 8 kwietnia 2017

Czekając na Martina

  „Kiedy Wichry zimy”

  Niezliczoną ilość razy wpisywałam tę frazę w wyszukiwarkę. Chociaż wiem, że robienie tego zbyt często nie ma wielkiego sensu. Bo skoro dzisiaj data premiery jest nieznana to za tydzień, dwa czy miesiąc pewnie też nie będzie. No cóż, nie ukrywam, że polubiłam styl pisania Georga R.R.Martina, wykreowanych przez niego bohaterów (m.in. Tyriona, Ashę Greyjoy, Davosa, Edda Cierpiętnika czy Tormunda Zabójcę Olbrzyma), świat, w którym żyją oraz barwne i szczegółowe opisy strojów i zbroi (lubię sobie wyobrażać np. płaszcz z żywych kwiatów Lorasa Tyrella). 



 
  Z kolejnymi pozycjami zapoznawałam się dość powoli, jeśli już zaczęłam czytać to pochłaniałam daną część szybko ale robiłam większe odstępy czasowe między tomami. W związku z tym ostatnią część „Tańca ze smokami” skończyłam na początku tego roku. I czuję niedosyt! Co więc mają powiedzieć ci, którzy przeczytali ostatnie strony powieści już 2011 roku czyli wtedy kiedy „Taniec” zawitał na sklepowe półki? Tym to dopiero kończy się cierpliwość. A doniesienia z „sieci” nie napawają optymizmem. Według portalu spidersweb.pl, pisarz otworzył studio filmowe zamiast skupić się na pisaniu dalszych losów mieszkańców Westeros (i okolic ;)). Data premiery to bliżej nieokreślony punkt w 2017 roku. A może nawet nie? Zanosi się więc na to, że serial wyprzedzi książkę, a tego jeszcze nie grali. Nie raz zdarzało mi się obejrzeć najpierw film, a później przeczytać książkowy pierwowzór ale w tym przypadku wolałabym najpierw skończyć sagę i dopiero później zapoznać się z serialowym finałem. Niestety wygląda na to, że tak się nie stanie.

A Wy? Czekacie na kontynuację Pieśni lodu i ognia? A może jakiś inny, ulubiony przez Was autor zwleka z pisaniem kolejnego tomu historii, która wciągnęła Was po uszy? Piszcie :)

12 komentarzy:

  1. Przeczytałam dwa pierwsze tomy, ale głównie z myślą żeby serial nie wyprzedził książki. Jednak wielką fanką serii nie jestem. Za to rozumiem ból tych, którzy latami czekają na kolejny tom serii. Ja tak czekam na kolejne Wrota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że obie się w końcu doczekamy :)

      Usuń
  2. Muszę przyznać, że styl pisania tego autora wydaje mi się bardzo "ciężki" i czytanie jego twórczości sprawia mi chwilami trudność i mękę. Może kiedyś się do niego jednak przekonam i bardziej zagłębię w całą serię.

    Co do Twojego pytania na moim blogu - o pielęgnacji również będzie sporo :)

    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tak z niektórymi rozdziałami sagi, ciężko było przebrnąć ale na szczęście stanowiły mniejszość :)

      Będę zaglądać, dzięki za info :)

      Usuń
  3. Nie czytałam tej serii ;) Osobiście raczej staram się sięgać po serie dopiero, gdy wszystkie tomy ukazały się w Polsce, właśnie dlatego, że zwykle denerwuję się takim długim oczekiwaniem i wolę wypożyczyć wszystkie naraz i pochłaniać je kiedy mam ochotę a nie kiedy książka jest dostępna lub w ogóle oczekiwać na jej napisanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całkiem fajne podejście :) Choć w tym przypadku, biorąc pod uwagę fakt, że w przyszłym roku minie 20 lat od ukazania się pierwszej części sagi w Polsce, trzeba by było się wstrzymać z czytaniem na jakieś 25 lat ;)

      Usuń
  4. Ja po dwóch tomach Pieśni uznałam, że zaczekam, aż pojawią się wszystkie. Wtedy przeczytam całość XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdążyłam przeczytać sagę dwa razy, a kontynuacji brak :( Szczerze już nawet nie sprawdzam "kiedy", bo skończyła mi się cierpliwość. I ogromna szkoda, że serial poleci przed książką, ale przynajmniej daty premiery tego pierwszego możemy być pewni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial też bardzo lubię ale wolałabym żeby było odwrotnie ;)

      Usuń